Źródłem pomysłu na tego bloga była, a jakże, gra. Konkretnie Icy Tower – prosta platformówka na urządzenia z systemem Android. Co jest w tej grze tak rewolucyjnego, że może inspirować badaczy i ludologów?
Otóż kiedy przyjrzymy się rozgrywce w Icy Tower zobaczymy niesamowite bogactwo technik, mechanizmów i sposobów na wciągnięcie gracza głębiej i głębiej w interakcję z systemem gry (i prawdopodobnie stracimy około tygodnia z życia). Zresztą nie tylko w tej grze, ale i w wielu innych popularnych grach spotkamy się z genialnie zaprojektowanymi systemami, tworzącymi dla graczy znaczące interakcje i wytwarzającymi niezwykle silne, autoteliczne motywacje do zabawy. A co zobaczymy w wielu programach lojalnościowych, kampaniach czy aplikacjach tworzonych pod modnym szyldem "grywalizacji"? Punkty. Między "punktami" a "całym dorobkiem ludologii i refleksji nad grami" jest spora przepaść. Co grywalizacja może zyskać z uważnej lektury badań i refleksji nad budową gier? Czego badacze gier mogą się dowiedzieć, patrząc na sukcesy i porażki projektów grywalizacyjnych tworzonych "na serio"? O tym wszystkim będę pisał na tym blogu.
Bo nawet Icy Tower uświadamia nam, że grywalizacja to coś więcej niż punkty.
