Dawid zgasił ambicje Goliata – analiza memów po zaskakujących rozgrywkach piłkarskich

amatorzy z poznaniaJakub Nowak w swojej pracy[1] sformułował definicję memu jako tekstu kultury, który zyskuje popularność poprzez (z reguły) spontaniczną dystrybucję online, odbywającą się przynajmniej do pewnego stopnia niezależnie od przemysłów kultury, z których symbolicznego repozytorium czerpią twórcy i odbiorcy memów. Mem jest zatem wielomodalnym komunikatem, składającym się z obrazu oraz krótkiego tekstu - komunikatem, który w ostatnich latach stał się bardzo popularny. Memy wkroczyły do każdej przestrzeni medialnej i tym samym wielu dziedzin życia społecznego, dlatego nie dziwi fakt, że dobrze przyjęły się także w środowisku sportowym. Pojawiają się zarówno na portalach stworzonych do kreowania takich treści (m.in. memypilkarskie.pl), jak i na stronach poświęconych stricte sportowi w różnego rodzaju zestawieniach, przypominając niekiedy rysunek satyryczny[2]. Celem niniejszego tekstu jest analiza i interpretacja wybranych memów stworzonych przez internautów po meczach Pucharu Polski rozgrywanych między Błękitnymi Stargard Szczeciński a Lechem Poznań w sezonie 2014/2015. W pierwszym spotkaniu rozegranym w Prima Aprillis (co również nie umknęło czujnym twórcom memów) drugoligowy zespół pokonał na własnym obiekcie piłkarzy Lecha Poznań 3:1. Choć w rewanżu to Poznaniacy wywalczyli finał rozgrywek, jak pisano „niesmak pozostał”.

Czytaj więcej...

Fandom jako ukryta siła – na przykładzie społeczności fanowskich zgromadzonych wokół serialu "Gra o Tron"

gra o tronJak większość obserwowanych współcześnie zjawisk medialnych i okołomedialnych, fandom nie ma swojej jednolitej definicji ani określonych dat powstania. Niektórzy upatrują powstania fandomu wraz z wejściem do codziennego użytku internetu, inni wskazują na wcześniejsze oznaki jego funkcjonowania w społeczeństwie, cofając się do połowy ubiegłego wieku[1]. Niemniej jednak, aby móc rozmawiać o tym, jak fandom funkcjonuje w społeczeństwie, z jakimi innymi zjawiskami można go powiązać i dlaczego można go postrzegać na różne sposoby, warto zapoznać się z kilkoma sposobami rozumienia tego fenomenu. I tak na przykład Henry Jenkins uznaje fandom za miejsce, w którym ludzie uczą się jak żyć i współpracować ze sobą wewnątrz społeczności wiedzy[2]. Natomiast Benjamin Poore wskazuje, że głównym celem fandomu jest zachowanie tego co czyste, prawdziwe i odróżniające w danym fikcyjnym świecie czy mitologii[3]. Jeszcze inni badacze, jak Piotr Siuda czy Abby Waysdorf, wychodzą najpierw od teorii fanów jako takich, aby później definiować społeczności, w których ci funkcjonują. I tak Siuda wyróżnia zespół czynników, które są charakterystyczne dla fanów, wskazując, że są to „konsumenci popkultury, ale jednocześnie produktywni, czyli tworzący nowe dzieła oparte na oryginalnych tekstach”[4], natomiast Waysdorf zwraca uwagę, że osoba staje się fanem, kiedy sama się uważa za takiego[5]. Obydwoje natomiast, pokazując sylwetkę fana i jego powstawanie, wskazują, że zaczyna on w pewnym momencie funkcjonować w szerszej społeczności gromadzącej się wokół fikcyjnego świata – czyli fandomu.

Czytaj więcej...

Co Polacy sądzą o konflikcie na Ukrainie? Wyniki sondażu Uniwersytetu Warszawskiego

 

wykres1Zapraszamy do zapoznania się z podsumowaniem badania Laboratorium Badań Medioznawczych UW, który dotyczył opiini Polaków na temat konfliktu na Ukrainie. Depesza pt. „Co Polacy sądzą o konflikcie na Ukrainie?” jest pierwszym owocem sondażu. Kolejnym, już teraz zapowiadanym efektem, będzie szeroki raport - uzupełniony m.in. o kontekst demograficzny. Jego publikacja planowana jest na wrzesień bieżącego roku.

Zapraszamy do lektury i zachęcamy do udostępniania.

/Fragment podsumowania/

"Tylko nieco ponad 9 proc. Polaków za podmiot odpowiedzialny za konflikt uważa samą Ukrainę. Natomiast na Rosję wskazuje 66 proc. respondentów – to państwo występuje zarówno jako podmiot odpowiedzialny (58,47 proc.), jak i współodpowiedzialny (7,53 proc.). 6 na 100 ankietowanych uznaje, że to oba państwa – Rosja i Ukraina – są odpowiedzialne za konflikt. W kategorii „Inne” znalazły się takie odpowiedzi jak np. „Milionerzy”, „Macierewicz”, „Loża Masońska”, „Ekonomia”."

Czytaj więcej...

Binarny obraz świata polityki w przemówieniach Beaty Szydło

Język, zdaniem wielu badaczy, posiada siłę kształtowania ludzkich postaw, zwyczajów językowych, ram zachowań oraz hierarchii wartości – nie bez powodu nazwany został „nosicielem wartości”[1]. Poprzez narzucanie nacechowania z wykorzystaniem stałych, powtarzalnych kontekstów może utrwalać stereotypową percepcję rzeczywistości politycznej[2]. Politycy, szczególnie podczas kampanii wyborczych, gdy odbiorcy komunikatów politycznych są wyjątkowo uważni, często wykorzystują tę moc oddziaływania języka oraz jego funkcje w celu przedstawiania pewnego obrazu świata polityki, który ma pomóc zdobyć poparcie wśród wyborców dla własnego ugrupowania politycznego i zdyskredytować oponentów. W tym celu wykorzystują między innymi język defaworyzacji, który jest jedną z odmian mowy nienawiści (ang. hate speech). Poprzez jego wykorzystanie mówcy ukazują wady i słabości wrogów politycznych oraz przedstawiają zagrożenie, jakie sukces danego ugrupowania może przynieść dla głoszonego powszechnie systemu wartości[3]. W celu zdyskredytowania rywali politycznych używa się między innymi etykietowania, które jest jednym ze sposobów perswazji przez emocjonalizację i dotyczy zazwyczaj wyrażeń posiadających konotacje negatywne[4]. K. Skarżyńska nazywa ten sposób opisywania rzeczywistości „językiem ostrych kategoryzacji”[5], a przeprowadzona niżej analiza ma na celu przedstawienie sposobu, w jaki polscy politycy wykorzystują te zagadnienia w praktyce.

Czytaj więcej...

"Magazyn Medioznawcy" oficjalnie zarejestrowany!

Bardzo nam miło poinformować, że 2 czerwca 2016 roku postanowieniem Sądu Okręgowego w Warszawie VII Wydział Cywilny Rejestrowy czasopismo "Magazyn Medioznawcy" zostało wpisane do rejestru dzienników i czasopism. Wydawcą czasopisma jest Laboratorium Badań Medioznawczych Uniwersytetu Warszawskiego, natomiast pieczę nad zawartością czasopisma będzie sprawować redaktor naczelna – dr Karolina Brylska. Fakt wpisania czasopisma do oficjalnego rejestru dzienników i czasopism daje także możliwość ubiegania się o numer ISSN, o który wydawca "Magazynu Medioznawcy" będzie wnioskował.

Czytaj więcej...

Facebook Slider
Facebook Slider

Facebook Slider