Witajcie w naszej bajce – baśniowa kreacja świata w polskich tabloidach

Witajcie w naszej bajce zrodlo-300polityka„Dziki znalazły skarb”. „Pies bohater. Uratował rodzinę od śmierci!”. „Ryś Gabryś z Łodzi otrzymał specjalne zadanie”. „Bank zatrudnił pszczoły” – pierwsze skojarzenia z przytoczonymi tytułami mieszczą się gdzieś pomiędzy baśniami Braci Grimm a nowościami kina dziecięcego. Ich źródło jest jednak zupełnie inne, to nagłówki artykułów dziennikarzy „Faktu”. Dziennikarzy, a może raczej bajkopisarzy? Postępująca beletryzacja newsów w tabloidach ubiera je częstow stylistykę rodem z bajki ludowej.

„Fakt” i „Super Express” to obok „Gazety Wyborczej” najczęściej czytane dzienniki w Polsce (wśród respondentów w przedziale wiekowym 15–75 lat, w okresie od grudnia 2015 roku do maja 2016 roku)[1]. Po pierwszy z nich sięgało ponad 11% badanych, po drugi 3,6%. W maju tego roku sprzedawało się codziennie łącznie ponad 400 tysięcy egzemplarzy obu pism[2]. Tabloidy są więc ogromnym sektorem prasy drukowanej. Biorąc pod uwagę profil czytelnika tych dzienników,  porównywanego przez Grzegorza Jankowskiego, twórcę „Faktu”, do zwykłego Kowalskiego,  można dostrzec równie ogromny zasięg oddziaływania tytułów. Niski poziom tekstów zamieszczanych na ich łamach nie świadczy w żadnym razie o umiejętnościach dziennikarzy. To ludzie wykształceni, świadomi do kogo i jak powinni pisać, a także, jak się okazuje, z niemałym talentem literackim i bajkopisarskim.

Czytaj więcej...

Kim są polscy youtuberzy i co tworzą na swoich kanałach? Podsumowanie badania najpopularniejszych kanałów polskiego YouTube (cz. 1) – raport Magazynu Medioznawcy

ytNazywany „fenomenem Internetu"1. W krótkim czasie stał się jedynym z najistotniejszych miejsc spędzania wolnego czasu, dokształcania, możliwości zdobycia sławy czy zarobku. I to bez wychodzenia z domu.
YouTube stworzony został już 11 lat temu (w 2005 roku), a obecnie posiada swoje lokalne wersje w ponad 88 krajach i dostępny jest w 76 językach2. Zaliczany jest do Web 2.0, czyli serwisów internetowych, w których najważniejszą rolą odgrywają użytkownicy generujący wciąż nowe treści (ang. user-generated content). Zjawisko to jest tak istotne, że magazyn TIME osobą 2006 roku uczynił Ciebie (ang. You), czyli każdą osobę tworzącą w przestrzeni internetu.

Czytaj więcej...

Relacjonują czy kibicują? Główne portale sportowe wobec sukcesów Lecha Poznań i Legii Warszawa

1. Portale sportowe logotypy

„Jak zwykle za...” – zarzuty o stronniczość portali internetowych poświęconych sportowi są powszechne. Ciekawym jest, że w miejscu wielokropka mogłaby pojawić się właściwie dowolna drużyna. Sympatycy FC Barcelony wyrażają przekonanie, że dziennikarze sprzyjają Realowi Madryt i odwrotnie. Autorzy niniejszego tekstu postanowili sprawdzić, czy tego rodzaju oskarżenia mają solidne podstawy i przyjrzeli się artykułom poświęconym mistrzom Polski w piłce nożnej z sezonów 2014/15 i 2015/16, czyli Lechowi Poznań i Legii Warszawa.

Z rozpoznania tematu poczynionego przez autorów wynika, że problem obiektywizmu mediów sportowych nie był dotychczas często podejmowanym tematem. Zarówno prace badaczy polskich jak i zagranicznych nie zbliżały się do tematyki tutaj poruszanej. Opisywany był język relacji tekstowych na żywo (vide: artykuł Katarzyny Burskiej, Z Czuba i na żywo – językowe sposoby budowania relacji sportowych w publikacji Sporty w mediach pod red. M. Jarosz, P. Drzewieckiego, P. Płatek), język komentatorów sportowych (vide: R. Marchwiany, Sport w mediach. Konteksty społeczne i kulturowe), a nawet operowanie kamerą w trakcie transmisji piłkarskich (Britty Neitzel, Piłka nożna – grana i opowiadana. Rozważania na temat narratywizacji gier w transmisjach telewizyjnych w publikacji Media, eros, przemoc pod red. A. Gwóźdź). W żadnej z tych prac, jak już wspomniano, nie badano obiektywizmu i rzetelności dziennikarskiej.

Czytaj więcej...

Co z tą profesjonalizacją vlogosfery? Kanały literackie na Youtubie

1.barlogliteracki

Telewizja powoli schodzi do lamusa, bo – po pierwsze – gatunki telewizyjne swobodnie można wykorzystywać właśnie w sieci, a po drugie – blogosfera się profesjonalizuje [1]. W dobie, kiedy to te tendencje się podkreśla i o nich dyskutuje, dwa dość świeże kanały na Youtubie, prowadzone przez profesjonalistki (które z telewizją miały i mają do czynienia) zmuszają do zadania po raz kolejny pytania: „jak to jest z tym internetem?”

Internet pod względem zawartości można podzielić na to, co przeniesione bezpośrednio – choć oczywiście nie bez zmian – z telewizji (np. Tomasz Lis w Onecie), kanały autorskie (np. Abstrachuje) oraz całą resztę czyli amatorskie video, z małym lub właściwie żadnym wkładem autora (które telewizja też wykorzystuje np. w programie MTV Niemożliwe!). Pytanie, co z programami typu talk-show, ewidentnie przeniesionymi z telewizji, ale w formie autorskiego pomysłu: 20m2Łukasza, Duży w Maluchu czy Lustro? Jeśli zaliczymy je do tej drugiej grupy ze względu na specyficzny pomysł na – przykładowo – miejsca nagrywania, to poniższe też powinniśmy uznać za kanały autorskie.

Czytaj więcej...

Facebook Slider
Facebook Slider

Facebook Slider