Zapisz się na newsletter

My w social media

FB-f-Logo  blue 1024 Twitter Social Icon Square Color YouTube-logo-full color 1-362x320 SS Logo Desktop Black

Jak będzie w Akapie z prezydentem Andrzejem Dudą

2. Jak bedzie w Akapie z PAD emMemy to jedne z najciekawszych zjawisk we współczesnych mediach. Mają dość swobodną formę, każdy może łatwo je tworzyć, mogą poruszać dowolną tematykę i nieść ze sobą różnoraki ładunek emocjonalny i intelektualny. To, co Autorzy znajdują w nich fascynującego, to upodobanie do zderzania ze sobą elementów wysokich z niskimi. Przykładem tego jest tworzenie memów, nierzadko prześmiewczych, w których główną rolę grają postaci szanowane, o dużym dorobku. Pośród wielu tyluż intensywnych, co dość krótkotrwałych mód (Aleksander Kwaśniewski, Lech Wałęsa) wyrasta postać, która niemal od momentu stania się powszechnie rozpoznawalną jest bohaterem popularnych internetowych obrazków. Mowa tu o prezydencie Andrzeju Dudzie. Autorzy postanowili przyjrzeć się wizerunkowi Prezydenta, jaki jest kreowany na grupie na Facebooku o nazwie Jak będzie w Akapie? - sekcja memów.

Jak będzie w Akapie?, pierwotna i nadrzędna wobec Jak będzie w Akapie? - sekcja memów[1], stanowi przestrzeń luźnej wymiany poglądów przede wszystkim na tematy polityczne i społeczne. Obecny w nazwie „Akap”, czyli anarchokapitalizm wskazuje na silną reprezentację w grupie osób o poglądach wolnościowych; niekiedy kontrowersyjnych i niemających swojej reprezentacji w dyskursie publicznym. Obok głównej grupy JBWA powstała wspomniana Sekcja memów. Prezentuje ona niekiedy materiały przekopiowane z fanpage’ów, innych grup na Facebooku czy też stron internetowych. Jednak ogromna część memów to autorskie pomysły członków grupy. Początkowo tematyka treści zamieszczanych na Memawce dotyczyła przede wszystkim polityki czy ekonomii. W memach pojawiał się np. John Maynard Keynes, który często był przez użytkowników krytykowany i wyśmiewany. Z czasem spektrum zagadnień poszerzyło się. Postaci, które pojawiają się w publikowanych tam memach to m.in. Robert Makłowicz czy Kubuś Puchatek.

Sekcja memów stała się na przestrzeni ostatnich miesięcy wyjątkowo ciekawym zjawiskiem społecznym. Liczba członków grupy przekroczyła w końcu lutego b.r. 60 000. Wśród nich znajdują się, podobnie zresztą jak w sekcji matce, publicyści, działacze społeczni czy nawet politycy, np. Piotr Szumlewicz, Paweł Tanajno i poseł Jacek Wilk. Członkowie grupy wytworzyli swój specyficzny język, który posiada większość cech charakterystycznych dla „mowy internetu” opisywanej przez Magdalenę Kamińską w publikacji Niecne memy – 12 wykładów o kulturze internetu. Język tej społeczności to ciągła zabawa formą, która często bawi, ale też szokuje. Obecne są w nim trudne do rozszyfrowania dla osób postronnych skróty („nk”; „OP”), metafory („złoto”) i w końcu odwołania do wcześniejszych aktywności użytkowników, które w jakiś sposób zapadły w pamięci innych (wg wiedzy Autorów przykładem może być „stonóg” [pisownia oryginalna]). Tony Thorne w publikacji Dictionary of  Contemporary Slang wskazywał dwie bardzo ważne funkcje slangu – wyrażenia slangowe wypełniają luki w istniejącym leksykonie i dokonują releksykalizacji istniejących wyrażeń poprzez tworzenie nowych, często bardzo wulgarnych słów[2]. Obie te funkcje są widoczne w języku obserwowanej grupy. Wytworzył on nowe słowa i wyrażenia (seria memów związanych z wizerunkiem prezydenta to cenzodudy), a także nadał istniejącym słowom nowe znaczenia (loszka to określenie kobiety). Czy da się utworzyć zdanie złożone tylko ze znaczeń Akapowego slangu? Jak najbardziej, a przykładem będzie choćby OP zotostował złoto. Oznacza to mniej więcej pochwałę użytkownika, który udostępnił dobry mem. Wraz z dynamicznym przyrostem liczby członków i poszerzeniem tematyki memów część użytkowników zaczęła mówić o spadku poziomu grupy. Jednak Sekcja memów wciąż generuje mnóstwo treści, które potem trafiają do popularnych fanpage’ów, nadal jest też wiele osób zainteresowanych dołączeniem do grupy.

W niniejszej analizie wizerunku Prezydenta Dudy w Sekcji memów Autorzy wyróżnili trzy najważniejsze typy wizerunku[3], które określili jako zbrodniarz wojenny, rubaszny ignorant i szkolny urwis. Trzeba zaznaczyć, że żaden z nich nie jest podobny do pozycji z typologii zaproponowanej przez S. Albouya czy omówienia rozszerzonego przez M. Jezińskiego (u tego badacza można by dopatrywać się pewnych elementów wspólnych między np. herosem a zbrodniarzem czy między błaznem a rubasznym ignorantem). Z czego wynika owa niemożność dopasowania wizerunków, które Autorzy odnaleźli w memach do wspomnianych typologii? Zapewne z faktu, że S. Albouy i M. Jeziński omawiali wizerunki kreowane przez polityków i ich otoczenie przynajmniej częściowo świadomie.

W Sekcji memów mogłyby co prawda pojawiać się próby wpływania na generowane treści np. poprzez coś w rodzaju marketingu szeptanego, jednak weryfikacja tego jest właściwie niemożliwa (Warto w tym miejscu także wspomnieć o wielu opiniach na temat niektórych treści z Sekcji memów, które zostały upublicznione dalej, jakoby były tworzone przez „pisowskie trolle”). Czyli, co najważniejsze, mamy w Sekcji memów do czynienia z budowaniem różnych wizerunków aktywnie działającego polityka. Fikcyjna kreacja może posiadać pewien zestaw atrakcyjnych cech i cieszyć się popularnością wśród internautów, ale prawdopodobnie, gdyby jej pierwowzór rzeczywiście te cechy posiadał, nie mógłby zbudować poważnej kariery politycznej.

Zbrodniarz wojenny

Pierwszym z omawianych wcieleń, jakie prezydent Andrzej Duda przyjmuje w internetowym świecie memów, jest wizerunek okrutnego zbrodniarza wojennego. Memy przedstawiające prezydenta Dudę w takim świetle powstają najczęściej na podstawie zdjęć, na których Andrzej Duda sprawia wrażenie sardonicznie uśmiechniętego, człowieka podchodzącego do życia z dużym dystansem, ale także chłodnego, a niekiedy zaciętego. Fotografie często opatrzone są wulgarnymi, kontrowersyjnymi podpisami. Wspomniany wcześniej uśmiech na twarzy Andrzeja Dudy uwydatnia domniemaną pogardę wobec innych ludzi. Warto zaznaczyć, że to wcielenie prezydenta chętnie korzysta z utartych wyobrażeń dotyczących dobrze znanych zbrodniarzy i dawnych przywódców państw. Odnajdziemy nawiązania do Adolfa Hitlera czy Józefa Stalina. Wykreowany przez autorów prezydent – zbrodniarz z nieukrywaną radością skazuje ludzi na zesłanie do obozów pracy, podpisuje wyroki śmierci czy z błahych powodów wywołuje wojny. Dla prezydenta – zbrodniarza drugi człowiek nie ma żadnego znaczenia. Liczy się chwilowa zachcianka naszego bohatera, który jest nieomylny; znajduje, najczęściej ostateczne, rozwiązania wszystkich otaczających go problemów. Co ważne, w tym wcieleniu prezydent często odnosi się do swoich rodaków; traktuje ich jak ludzi gorszej kategorii („polaki – robaki”).

Memy przedstawiające Andrzeja Dudę w ten sposób sięgają często do najciemniejszych okresów w historii ludzkości. Oprócz ochoczego czerpania z wizerunków Hitlera i Stalina, autorzy chętnie osadzają swoje memy w realiach historycznych. Podczas kampanii prezydenckiej dość popularna w internecie była seria memów opartych na fałszywych cytatach. Autorzy wymyślali bądź przerabiali istniejące już, kontrowersyjne i często okrutne słowa innych osób ze świata polityki i kultury, podpisywali je nazwiskiem Andrzeja Dudy i w kilku słowach opisywali okoliczności domniemanego wypowiedzenia danych zdań. W ten sposób prezydent – zbrodniarz miał rozpocząć polowania na Żołnierzy Wyklętych czy nawoływać do masakr mieszkańców Sarajewa. Nasz bohater podsunął również nieodpowiednie pigułki Michaelowi Jacksonowi i dał wolność Barabaszowi, skazując tym samym Jezusa Chrystusa na śmierć.

Zapewne nikt nie chciałby, aby prezydent Duda rzeczywiście przyjął taki styl rządzenia. Jednak trzeba zaznaczyć, że nawet z kreacji prezydenta-zbrodniarza wynikają pewne pozytywne cechy dla wizerunku polityka. Jest on człowiekiem silnym i stanowczym. Decyzje podejmuje autorytarnie (warto zwrócić na to uwagę w kontekście podnoszonych zarzutów o niesamodzielność Andrzeja Dudy). Przede wszystkim prezydent-zbrodniarz jest zwycięski. Narzuca innym swoją wolę, rozprawia się z wrogami, po wszystko idzie jak po swoje. Tutaj te cechy są przejaskrawione tak bardzo, że wychodzą poza granice zdrowego rozsądku, jednak ostatecznie są powszechnie uznawane za ważne dla polityka. To nie jest dobrotliwy przywódca, który brata się z ludem. To majestatyczny wódz, który celowo alienuje się od rządzonych.

01 alek przemek
Ilustracja 1. Źródło: https://www.facebook.com/photo.phpfbid=855809451139855&set=oa.987455207965477&type=3&theater [dostęp: 1.03.2017]

02 alek przemek
Ilustracja 2. Źródło: https://www.facebook.com/photo.phpfbid=855809361139864&set=oa.987455207965477&type=3&theater [dostęp: 1.03.2017]

03 alek przemek
Ilustracja 3. Źródło: https://www.facebook.com/photo.phpfbid=1084121434944675&set=oa.987455207965477&type=3&theater [dostęp: 1.03.2017]

Rubaszny ignorant

Drugim typem wizerunku, który Autorzy chcą omówić jest rubaszny ignorant. Pod pewnymi względami przypomina on zbrodniarza, jednak są istotne różnice, które zdecydowały o rozdziale ich na dwie kategorie. Ignorant podobnie jak zbrodniarz okazuje ludziom pogardę. Wypowiada się w sposób skrajnie niegrzeczny, wręcz brutalny. Jednak w tym przypadku zdaje się to bardziej wynikać z braku ogólnej ogłady niż z umiłowania przemocy i apatii godnej psychopaty. Rubaszny ignorant potrafi grozić innym, ale raczej nie śmiercią i mimo wszystko nie wygląda wtedy na do końca przekonanego o tym, co mówi. Często jest bezpretensjonalny (mem, na którym mówi do chłopca: „500zł? A pensja dzwonnika ci nie wystarczy?”); reaguje spontanicznie (trzymając na rękach dość duże dziecko: „O skurwesyn! Na tego dajcie 600!”); wykazuje się brakiem podstawowej wiedzy (do papieża Franciszka: „Zmieniłeś się Karol!”; czy popełnia proste pomyłki – do piłkarza Guilherme: „A więc to ty jesteś ten Rodżer Perejro.” [aluzja do gafy Prezydenta Kaczyńskiego z 2008 r.]); a także okazuje nieeleganckie zainteresowanie kobietami (zdjęcie z prezydent Chorwacji: „Wznoszę toast za współpracę Polski z Chorwacją… i za wczorajszą noc”). Zatem podobieństwa do zbrodniarza to przede wszystkim szeroko rozumiane męskie cechy: siła, stanowczość, upodobanie do przemocy, w pewien sposób powodzenie u kobiet. Główną różnicą jest to, że prezydent – zbrodniarz to człowiek bardziej introwertyczny i posiadający na swój sposób więcej klasy. Rubaszny ignorant znacznie bliższy jest wizerunkowi wioskowego głupka/pożytecznego idioty niż wielkiego wodza.

04 alek przemek
Ilustracja 4. Źródło: https://www.facebook.com/photo.phpfbid=923003107775812&set=oa.987455207965477&type=3&theater [dostęp: 1.03.2017]

05 alek przemek
Ilustracja 5. Źródło: https://www.facebook.com/photo.phpfbid=1100272300030316&set=oa.987455207965477&type=3&theater [dostęp: 1.03.2017]

Urwis

Jednym z najnowszych, ale nie mniej popularnych internetowych alter ego Andrzeja Dudy jest postać urwisa, rozumianego w dwojaki sposób – szkolnego rozrabiaki bądź mężczyzny w kwiecie wieku chętnie oglądającego się za kobietami. Zacznijmy od pierwszego wcielenia. Wizerunek ten diametralnie różni się od poprzednich poruszanych w tym tekście. Sama konstrukcja memów jest zupełnie odmienna. Autorzy wykorzystują zdjęcia, na których Andrzej Duda znajduje się w towarzystwie kobiet, głównie małżonki, Agaty Kornhauser – Dudy lub premier Beaty Szydło – panie odgrywają tutaj role nauczycielki w szkole, pani dyrektor albo mamy. Do tworzenia obrazów tego typu dobierane są fotografie, na których prezydent sprawia wrażenie niewinnego. Na jego twarzy widoczny jest uroczy, ciepły uśmiech, a oczy przepełnione są radością i beztroską. Język pojawiających się podpisów nie zawiera przekleństw, pełen jest za to zwrotów używanych powszechnie przez dzieci ze szkół podstawowych i gimnazjalnych. Wizerunek prezydenta – urwisa często obraca się wokół szkoły. Andrzej Duda jest młodym chłopcem, który lubi robić dowcipy znajomym. Nasz bohater często „dostaje wciry od facetki z przyry”, wysłuchuje uwag za swoje „przypały” czy budzi szacunek swoim zachowaniem wśród kolegów ze szkolnej ławki.

Ten sposób przedstawiania prezydenta ma, spośród wszystkich wymienionych, najwięcej wspólnego z popularnym w ostatnich latach zjawiskiem „ocieplania wizerunku”. Prezydent – urwis to ktoś, kogo można polubić. Jest na swój sposób dowcipny. Jego przygody mogą przypominać czasy szkolne wielu z nas. Stąd tym bardziej może on budzić pozytywne emocje, nawet jeśli, jak na popularnym memie nasikał do wody święconej przed święceniem wielkanocnych pokarmów.

06 alek przemek
Ilustracja 6. Źródło: https://www.facebook.com/photo.phpfbid=1795477884019108&set=oa.987455207965477&type=3&theater [dostęp: 1.03.2017]

07 alek przemek
Ilustracja 7. Źródło: https://www.facebook.com/photo.phpfbid=10206283209983844&set=oa.987455207965477&type=3&theater [dostęp: 1.03.2017]

08 alek przemek
Ilustracja 8. Źródło: https://www.facebook.com/photo.phpfbid=1795477884019108&set=oa.987455207965477&type=3&theater [dostęp: 1.03.2017]

Prezydent wirtualny a prezydentura w realu

Omówione trzy typy wizerunku prezydenta Dudy w memach prezentują zwykle cechy, których rzeczywisty Andrzej Duda nie posiada albo ich z różnych względów nie eksponuje. Prezydent – zbrodniarz to model pomnikowego przywódcy. Jest odległy i zimny. Okazuje siłę, a wręcz okrucieństwo. Na końcu zawsze jest zwycięzcą. Rubaszny ignorant również w pewien sposób jest synonimem siły. Jest jednak dużo bliższy rządzonym. Nie prezentuje majestatu i godności na miarę głowy państwa. Jest w pewien sposób hedonistą, żyje beztrosko i nie liczy się z konsekwencjami swoich działań. To z jednej strony wizerunek, który raczej nie będzie budził sympatii, ale z drugiej strony jest w nim pewna bliskość wobec innych ludzi (choćby nawet ich nie szanował). Szkolny urwis to z kolei obraz, który prawdopodobnie będzie budził najcieplejsze emocje, ale z drugiej strony eksponuje cechy, które nie są korzystne dla polityka. Prezydent jest tu skrajnie infantylny, jak również podlega karom ze strony „facetki” czy „dyry”. Tej podległości nie ma w dwóch wcześniejszych alter ego opisywanego bohatera.

Memy z przedefiniowanym wizerunkiem polityka można rozpatrywać poniekąd w kategoriach adbustingu (subadvertisingu), o którym piszą Tomasz Gackowski i Marcin Łączyński.[4] Mamy tu do czynienia z materiałem, który pochodzi od polityka i jego otoczenia i który po dodaniu przez użytkowników (wyborców) odpowiedniego komentarza zyskuje zupełnie nowy wydźwięk. Jakie to ma lub będzie miało znaczenie dla prezydenta Dudy i postrzegania go przez społeczeństwo? Trudno w tym momencie o jednoznaczną ocenę. Zdaniem wielu wizerunek prezydenta w memach jest atrakcyjny i ukazuje go jako silnego przywódcę. Inni wskazują, że prezydent rzeczywiście może na nich epatować siłą, ale ukazywanie go jako zbrodniarza na pewno mu nie pomoże. Środowisko osób względnie blisko związanych z prezydentem Dudą jest ponoć bardzo zadowolone z wizerunku obecnego w memach i ogólnie - jego dużej memogenności (ew. memiczności – czyli atrakcyjności w roli bohatera memów). Na pewno świat memów już teraz wpływa na postrzeganie realnej polityki i wizerunków jej bohaterów. Wpływ ten będzie jeszcze rósł wraz z coraz większym rozpowszechnieniem Internetu i wkraczaniem młodszych pokoleń w dorosłość. Ciekawym pozostaje pytanie, jak zbrodniarz, ignorant i urwis przysłużą się Andrzejowi Dudzie w wyborach w 2020 r.?

 

Bibliografia

Metody badania wizerunku w mediach. Czym jest wizerunek. Jak i po co należy go badać, red. T. Gackowski; M. Łączyński, Warszawa 2009.

Kamińska M., Niecne memy -  dwanaście wykładów o kulturze internetu, Poznań 2011.

Thorne T., Dictionary of Contemporary Slang, A & C Black, 2007.

Zaręba A. M., Wizerunek polityka w III RP: kreacja, instrumentarium, kompetencje komunikacyjne, Wydawnictwo Uniwersytetu Rzeszowskiego, 2011.

 

[2] T. Thorne, Dictionary of Contemporary Slang, A&C Black Publishers, London 2007, za: M. Kamińska, Dwanaście wykładów o kulturze internetu, Galeria Polska “Arsenał”, Poznań 2011, s.41.

[3] Autorzy niniejszego tekstu rozumieją pojęcie wizerunku w sposób zaproponowany przez T. Gackowskiego i M. Łączyńskiego: to reprezentacja jakiegoś przedmiotu (osoby) w świadomości podmiotu - odbiorcy istotnego ( Metody badania wizerunku w mediach. Czym jest wizerunek. Jak i po co należy go badać, (red. T. Gackowski; M. Łączyński, Warszawa 2009, s.81)

[4] Adbusting (rzadziej subvertising), czyli tzw. przerabianie reklamy - w szczególności bilbordów. Polega na tym, że adbuster - osoba przerabiająca reklamy - robi to w taki sposób, że reklama przestaje komunikować intencjonalny przekaz jej twórców, a komunikuje już coś innego, niekiedy wręcz odwrotnego od zamierzeń. (Za: Metody badania wizerunku w mediach. Czym jest wizerunek. Jak i po co należy go badać, red. T. Gackowski; M. Łączyński, Warszawa 2009, s.91)

Facebook Slider
Facebook Slider

Facebook Slider